• Nie wszyscy zapłacą jednak mniej. Wielu mieszkańców Warszawy sprzeciwia się nowej opłacie, która niekiedy prowadzi do wzrostu ich rachunków nawet kilkukrotnie.

    Rozmawialiśmy z mieszkanką Ursynowa, która zwraca uwagę na problem, jakim jest sprawdzanie głównych liczników w spółdzielni. Wartość za zużycie wody naliczana jest wtedy od sumy mieszkań.

    - Nie chodzi inkasent. Ponoć są liczniki elektroniczne gdzieś na zewnątrz. Mam wskazane ponad 17 m sześc. Takie zużycie wody przez dwie osoby wydaje mi się niemożliwe


    votre commentaire
  • Oni się najprawdopodobniej poznali przed programem. On nie jest aż tak bogaty na jakiego uchodził w programie. Nie miał własnej firmy tylko był zatrudniony w wypożyczalni z własną działalnością. Nawet w DDTVN mówił że może jeździć do żony do Krakowa bo właściciel firmy idzie mu mocno na rękę dając wolne. Przez pandemię stracił pracę i musieli się przenieść do wszyscy do Krakowa. Ogólnie to krętacz, kombinator i hazardzista.Z początkiem kwietnia warszawiacy muszą się liczyć z nowymi zasadami naliczania opłaty za śmieci. Od teraz rachunek powiązany będzie ze zużyciem wody. Okazuje http://udraznianie.waw.pl   się, że podwyżka nie dotknie jednak wszystkich mieszkańców stolicy. "Będziemy z żoną płacić mniej"Nowe zasady opłaty za śmieci nie spotkały się z przychylną reakcją wielu mieszkańców Warszawy. Od początku kwietnia koszta za wywóz śmieci będą bezpośrednio związane ze zużyciem wody. Stawka? 12,73 zł od 1 m sześc. zużytej wody.

    trzeba oszczędzać wodę

    - Przechodzimy na metodę "od wody", ponieważ pozwala odzwierciedlić realną liczbę osób zamieszkujących lokal lub dom - argumentuje cytowany na stronie miasta wiceprezydent stolicy Dużo czytaliśmy z żoną o uzależnieniu stawek za wywóz śmieci od zużytej wody. Wdrażały to kolejne miasta i słychać było głównie o drożyźnie, dlatego z niepokojem czekaliśmy na nasz rachunek. Kiedy go wreszcie dostaliśmy tuż przed kwietniem, okazuje się, że będziemy z żoną płacić mniej - pisze nasz czytelnik, pan Zbigniew z Warszawy.

    Dla części mieszkańców stolicy oznacza to naliczanie niższej opłaty niż przed wprowadzeniem nowych przepisów. Przez platformę #dziejesię skontaktował się z nami nasz czytelnik, który pokazał zdjęcia rachunków.Rachunek w wysokości 65 zł pojawił się u pana Zbigniewa za luty, według starych zasad. Natomiast stawka 50,21 zł wyliczona jest już według nowych przepisów powiązanych ze zużyciem wody.

    - Zamiast dotychczas obowiązujących w Warszawie 65 zł za mieszkanie w bloku zapłacimy ok. 50 zł, bo zużyliśmy 3,944 m3 wody. I to wcale tej wody nie oszczędzając jakoś specjalnie. Nie mamy ogródka do podlewania, ale też w żaden sposób nie ograniczaliśmy kąpieli, prania czy zmywania naczyń w obawie przed rachunkiem - dodaje nasz czytelnik.

    Powiązanie nowego sposobu naliczania opłat ze zużyciem wody władze miasta argumentują uszczelnieniem systemu. Według samorządowców nowy sposób poboru opłat ma być bardziej sprawiedliwy.

    Dotychczasowe przepisy naliczały opłatę 65 zł za mieszkanie w bloku i 94 zł dla lokatorów domu jednorodzinnego. Zdaniem pana Zbigniewa system ten był bardziej krzywdzący od nowo przyjętych zasad.Pewnie ktoś powie, że zużycie wody wcale nie musi idealnie odwzorowywać proporcji ilości produkowanych odpadów. I będzie miał racje. Ale w takim razie podział na płacenie od mieszkania jest jeszcze mniej sprawiedliwy, a najsprawiedliwsze wydaje się po usługi wuko Warszawa   prostu znakowanie i ważenie worków - dodaje nasz czytelnik.

    Zdaniem na nowych przepisach skorzystają osoby, które mieszkają samotnie i rozsądnie korzystają z wody z kranu. Oprócz tego, skorzystają również pary zamieszkujące bez dzieci.

    - Oczywiście, ktoś powie, że to dlatego, że mieszkamy tylko we dwoje, nie mamy dzieci itp. Ale czy to właśnie nie tak miało działać? Że dwie osoby zużywają mniej wody, ale i produkują mniej śmieci, więc płacą mniej od wieloosobowej rodziny?


    votre commentaire
  • Mam słabość do pudelka. Kiedyś to było źródło fajnych plotek i lekkich zgryźliwości, lata temu była to też dla mnie odskocznia od okropnego życia. Teraz portal zszedł na psy a ciekawe rzeczy można tu znaleźć tylko w komentarzach.Sama mieszkała na jakimś podrzędnym wynajmie, nawet nie rozpakowała kartonów a faceta oczekiwała z apartamentem?chłopak fajny, wesoły z pasją, przesympatyczną matką, chyba to jego skrzywdził program a nie ją!!W jaki sposób ksiezniczkowala? Poszła do programu szukać szczęścia jak każdy, powiedziała w rozmowach z ekspertami co jej się podoba i nie podoba jak wszyscy inni, dostała faceta z wszystkimi cechami wyglądu które odrzucała dodatkowo gość mieszkał w akademiku, żył na zupkach chińskich i nie potrafił się zachować, jak do niego przyjechała na urodziny to był zlośliwy a potem obsciskiwal się przy niej z byla.. Ciekawe jak ty byś się czuła na jej miejscu.Czy ty mówisz o gościu, który na imprezę urodzinową zaprosił swoją byłą z którą chodził za rękę i się obściskiwał, wszystko w czasie trwania programu i przy kamerach? xD aha, w ten sposób. Mnie się coś wydaje, że ci eksperci dobrali ich lepiej niż oni sami myśleli. Ta Martyna też taka nieogarnięta, mało poważna w swoim świecie żyjąca.fakt że u tego chłopaka bardziej się te cechy rzucały w oczy ale ona od niego nie odstawała na tyle, żeby taki lament robić nad swoim małżeństwem. przecież ten Przemek niendosc ze idpychający to w ogóle nieporadny, robil z siebie pośmiewisko przebierając się za na podróży poślubnej, a po niej na randkę z zabrał swoją ex haha . Przrciez koleś był totalnym nieporozumieniem, a Martyna 100 procent klasa , podziwiam że w ogóle dotrwała do końca programu, ja nie dalabym rady z takim ogrem. Ale przynajmniej mieszkała sama a nie w akademiku. Wesoły chłopak? Szczegolnie kiedy na jakiejs imprezie bardziej interesował się byłą niż własną żoną. Faktycznie ideał.Ewa została jakieś dwa lata temu mamą, zawodowo chyba całkiem dobrze jej się powodzi, widziałam na YT jej filmiki dot. pracy, a Darek wierząc plotkom nadal mieszka z mamą i próbował robić karierę polityczną, ale nie wyszłoNajwiększym wygranym jest chyba Adrian- dali mu kropka w kropkę taką dziewczynę jaką chciał. To chyba był pierwszy i ostatni raz gdzie ci eksperci naprawdę wsłuchali się w to co mówi uczestnik i jak widać podziałało... Bo nie ma co ukrywać że w tym programie chodzi o pierwsze wrażenie. Widzimy drugą osobę chwilę przed przysięgą i albo ktoś nam się podoba albo nie.


    votre commentaire
  • Małżeństwa aranżowane są znane od tysięcy lat. Można mieć zastrzeżenia do ekspertów. Warto jednak pamiętać, że do programu zgłaszają się osoby dorosłe i świadome. Uczestnicy powinni wiedzieć czego chcą i szukają, bo od momentu ślubu wszystko zależy od nich. A już z pewnością nie powinni traktować tego jak pakietu all inclusive, który z automatu zapewni sukces. Małżeństwo to kompromis, zrozumienie i ciężka praca obojga. A niedziela jest raz w tygodniu. W tym programie ja mogłabym robic za tych psychologow od siemiu boleści. Wystarczy wybrać facetow sensownych i stabilnych finansowo z mieszkaniem. I dobrac do nich kobiety w ich typie wizualnym i ogólnie sympatyczne. To wystarczy, nie trzeba testów i ankiet. Faceci chca atrakcyjnej, miłej kobiety na poziomie a kobiety sensownego mężczyzny z którym można założyć rodzine i żyć na przyzwoitym poziomie. Dlatego Anita i Adrian tworza najbardziej stała parę, a facet mieszkający w akademiku i kobieta  http://klimatyzacjapolska.pl   ze spora nadwaga nie mieli szans w tym programie. Choć zawsze poza programem mogą znaleźć kogoś kto ich zaakceptuje.. Niestety w Polsce więcej jest ladnych zadbanych kobiet niz facetów którzy zdaja sobie sprawę ze ich głównym atutem ma byc dobra sytuacja finansowa i odpowiedzialność.Powaliłaś nas na kolana geniuszu. Powinnaś brać za to pieniądze od tych stabilnych finansowo facetów. A nie, sorry, tacy nie zgłaszają się do programu no sami potrafią sobie życie ułożyćZ pierwszego sezonu: Ewa ma córeczkę, Darek kandydował w wyborach ale nie odniósł sukcesu, Magda przytyła, Krystian jest w stałym związku, Natalia też ułożyła sobie z kimś życie, przeprowadziła się. Jacek dalej sam, tylko co chwilę wrzuca jakieś story jakie to kobiety są interesowne, celebrytą nie został choć bardzo się stara, próbował nawet promować szmatki do sprzątania z tego co pamiętam. Z drugiego sezonu Aga ma faceta, zrobiła remont w mieszkaniu i dalej skupia się na swoim biznesie, Paulina i Krzysiek znów się rozstali a Krzyś ostatnio imprezował w Koluszkach. Wszedł też w konflikt z tzw "klubem samotnych serc" czyli pozostałymi uczestnikami innych edycji, oskarżając wszystkich o dwulicowość, a uczestników 1 i 2 edycji o obgadywanie za plecami uczestników 3 edycji. Marcin cięgle sam, mocno udziela się na Instagramie na profilach uczestników obecnej edycji, przez chwilę nawet promował u siebie jakieś narzędzie do czyszczenia, pastę do zębów i jakieś małe bzdety, przeprowadził się też do domu który wybudował na działce pokazywanej w programie. Ania powiększyła usta i jest w trakcie odbierania nowego mieszkania, swego czasu promowała kilka rzeczy na swoim profilu: ramki, dietę pudełkową. Maciek z 3 sezonu mieszka dalej w Końskich i ma nową dziewczynę.

    Agata ma faceta i jak reszta "klubu samotnych serc" też próbowała promować różne produkty, głównie ubrania, na swoim Insta ale bez większych sukcesów. Przemek robi co chwilę nowe uprawnienia pływackie, w wakacje organizuje wyjazdy studenckie na których biega w Onesie. Martyna przeprowadziła się na Ursynów, kupiła pomeraniana, też próbowała promować coś na swoim profilu ale bez siły przebicia i impreza promująca podpaski to szczyt jej osiągnięć influencerskich. Na jednej z imprez "klubu samotnych serc" spiknęła się z Krzyśkiem z 2 sezonu. Anita i Adrian przeprowadzili się do Krakowa bo Adrian stracił pracę - nie był właścicielem wypożyczalni tylko jej pracownikiem i teraz oboje skupiają się na biznesie Anity związanym z dziecięcymi ubrankami. Na swoim profilu promowali ostro co tylko się dało: herbatę na L, blika, kosmetyki firmy YR, żele do kąpieli na P, produkty sojowe na A, ubezpieczenia, porównywarki, przeszczepy włosów. Anita wcześniej szukała rozgłosu w konkursach  klimatyzator do mieszkania w bloku y i castingach do ycd ale dopiero udział w programie przyniósł jej upragnioną popularność. Największe parcie na szkło w tym programie miała jednak matka Łukasza z czwartego sezonu, teraz ostro jedzie ze swoim profilem, wciska ludziom mikser mln i inne bzdety, Łukasz też próbował promować The rmo gie ale mu nie szło, nazbierał 178 tys obserwatorów na Insta i sprzedał konto firmie handlującej rzęsami. Oliwia rozwija się jako makijażystka. Asia dalej pracuje w tej samej firmie i wykańcza dom z nowym facetem. Aga przeprowadziła się do Wojtka do Krakowa i wróciła do pracy jako specjalista od BHP. Otworzyli z Wojtkiem też gabinet do tlenoterapii i ostro promują na Insta różne produkty: kosmetyki, diety pudełkowe, batony, stacje benzynowa Klub samotnych serc to Jacek, Marcin, Ania, Agata, Martyna, Anita, Adrian, Aga i Wojtek próbują co chwilę o sobie przypomnieć.


    votre commentaire
  • sa dobrze dobrani ,Iga i Karol dwa różne swiaty ,Karol nie wytrzyma presji kontrolowania ,a trzecia para Izabela juz na ślubie okazała niezadowolenie wynikacjace z wieku meza ,bedzie szukac kogos ze swoich snów, Pana idealnego i zaspi na swoja kolejke po szczęście. pomimo kiepskich zębów potrafi się tak szczerze, ładnie uśmiechać. Musi być dziewczyna pewna siebie, i zapewne dorastała w przekonaniu, ze jest super i piękna. Ja mam 1cm odrost i mama mnie goni do fryzjera, a jakbym chciała gdzieś wyjść w dresie to bez niej... Ale super ma rację. Dziewczyna jest prześliczna, ale nie oszukujmy się zęby ma tragiczne. Fajnie, ze ma do tego dystans, jednak taka wada doprowadzi do pogłębienia się jej jeszcze bardziej a w dodatku będzie to przyczyną chorób zębów. Sparować kogoś z typem który mieszka w akademiku to świństwo! Dlaczego ci „eksperci” robią sobie eksperymenty? Dlaczego uważają, ze jak połączą kogoś wg. swojego klucza to zadziała? Mi się wydaje, ze oni to robią żeby było więcej dramy. A ja uważam, ze gdyby bardziej się przyłożyli to byłoby jeszcze więcej szczęśliwych par. Ci ludzie wykazują się odwagą idąc do tego programu, i pokazują, że jak damy komuś szansę to może wyjść z tego coś super, a nawet miłość. Ale nie, eksperci będą na siłę parowali ludzi skrajnych. Pomyślcie sobie, ktoś idzie do ołtarza i nagle widzi kogoś kto zupełnie nie pasuje do ich wyobrażenia, głupio się śmieje, albo ma durne teksty. Przecież od razu się odechciewa poznania takiej osoby, czy podjęcia próby.

    gdzie tu logika

    Ja rozumiem, ze kolor włosów, oczu to nie są najważniejsze kwestie. Ale jeśli ja gustuję w mężczyznach którzy mają normalną budowę, a postawią przede mną szczypiorka dwumetrowego to wiadomo, ze ciężko byłoby mi się uśmiechać od momentu składania przysięgi. Może się nam wydawać, ze marzymy o takim i takim, ale eksperci w oparciu o naszą analizę uważają, że nasza osobowość będzie pasowała z kimś zupełnie innym. Tylko jak widać to nie działa. Chciałabyś? Przecież gotowość i chęć wzięcia udziału w programie nie oznacza, że weźmie się w nim udział. Co Ty myślisz, że do każdej edycji tylko 6 osób się zgłasza? Przecież to oczywiste, że do każdej edycji specjalnie wybierają jakąś niedopasowaną parę, żeby były kłótnie i coś się działo. Zdają sobie sprawę, że to byłoby nudne jakby wszyscy byli dopasowani. To tylko show telewizyjny, a nie program chcący pomóc ludziom. Dziwię się, że ludzie tak ufają "ekspertom", którzy dobierają pary dla oglądalności a nie na serio. Na dwanaście małżeństw przetrwały trzy z czego tylko dwa sprawiają wrażenie udanych, bo to jak się żarł Krzysztof z Pauliną to tylko współczuć dziecku, bo w dorosłym wieku co zarobi to wyda na terapię. Dziewczyny na Wizażu po pierwszym odcinku sklasyfikowany Grzesia jako obszczymurka-klamczucha a "ekspertom z pierdyliona ankiet i wywiadów to nie wyszło? No, ale nie byłoby dramy, a tak to sparowali przekręta z miłą dziewczyną a dalej to już poszło... I jeszcze Mosak będzie się zaperzal, że to nie koncert życzeń. Ktoś powinien uświadomić pana "psychologa", że jest bardzo słaby w ukrywaniu tego, że robi dziwkę z logiki. Myślę, ze nie jest słaby tylko robią sobie jaja z ludzi! Oni mają jakieś dziwne teorie, ze jak zrobią test osobowości to na jego podstawie dobierają komuś partnera a nie preferencji dot. koloru włosów. Tylko wciskanie dziewczynie kolesia który mieszka w akademiku to dno! Chyba żaden test osobowości nie pokazałby, ze komuś mógłby to pasować. Tam idą ludzie, którzy chcą założyć rodziny, a nie bawić sie jak w hotelach i na wyspach. Dlaczego nie traktuje się ich poważnie.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires